Podłoga

Jakiś czas temu odwiedzili nas przyjaciele. Śmieszka przywitała ich kwaśną minką i oczkami, które mówiły: Idźcie sobie stąd! Chcę mamę i tatusia tylko dla siebie! Powoli, czule wtulona w objęcia taty zaczęła się oswajać z nowymi gośćmi i mniej więcej pół godziny później zadowolona bawiła się sama w swoim kąciku. W pewnym momencie wszyscy usiedliśmy na podłodze. Śmieszka była już wtedy zupełnie rozluźniona i miałam wrażenie, że to ona zabawia gości, a nie my. Naprawdę zachowywała się jak przystało na prawdziwą gospodynię. Biegała od książeczek do kanapy wykorzystując liczne przeszkody w postaci naszych ciał. Kiedy zobaczyłam jak zadowolona wdrapuje się na kolana Kamili wiedziałam, że nowa ciocia została zaakceptowana w 100%. Z nowym wujkiem było trochę inaczej, ale niech to zostanie dla wtajemniczonych. Cały wieczór spędziliśmy w piątkę a Śmieszka zasnęła po 22 dosłownie dwie minuty po wyjściu gości.

Następnego dnia M. zapytał mnie, czy zauważyłam, kiedy Śmieszka poczuła się swobodnie w nowym towarzystwie. Odpowiedziałam, że… po pewnym czasie. I wtedy M. zwrócił mi uwagę, że stało się to dokładnie w momencie, kiedy wszyscy usiedliśmy na podłodze. I rzeczywiście tak było, choć ja to przeoczyłam. Dopiero wtedy, kiedy wszyscy byliśmy na tym samym poziomie Śmieszka czuła się dobrze. Choć dziś się zastanawiam, czy bardziej Ona nas potrzebowała na tej podłodze, czy my Jej zaproszenia…

Dzięki Śmieszce na nowo odkrywam uroki podłogi i tej trochę innej perspektywy. Siedząc na dywanie wszystko staje się prostsze, tematy rozmów same pojawiają się w głowie, znika zbędne napięcie, podział ról.  Myślę, że gdyby ważne spotkania biznesowe odbywały się właśnie w takim otoczeniu byłoby o wiele mniej napięć. Kto wie, może kiedyś będę takie organizowała.

No i jeszcze jedno, jak tak siedzę ze Śmieszką na tej podłodze, to zawsze zauważam ile mam kurzu pod kanapą i za każdym razem sobie obiecuję, że jutro odkurzę. Jak dobrze, że dopiero jutro…

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s